Karczma prowadzona przez dwóch najemników, którzy poznali się w trakcie kampanii i postanowili założyć interes życia. Miejsce jest bardzo popularne wśród strażników miejskich i osób parających się żołnierką, gdyż para chętnie obniża ceny wszelkim wojskowym. Bladym świtem budzi gości szczęk oręża – nadzy i błyszczący od oliwy trenują, przerzucając się żartobliwie wulgarnymi docinkami.

Oberża przyklasztorna. Aromatyczne jedzenie podaje tu wesoła gospodyni, która nie wyznaje się zbytnio na finansach. Siwobrodzi kapłani jedzą przy wspólnym stole ze wszystkimi. Zachowują śluby milczenia, w palcach przesuwając koraliki z wyrytymi na nich modlitwami – prośbami do nieznanych bogów.

Gospoda nieśmiertelnego elfa i starej kobiety. Wciąż co noc uprawiają seks (co słychać). Elf nagabuje poszukiwaczy przygód, żeby przywieźli dla niej gdzieś z daleka egzotyczne zioła i składniki do maści na ujęcie bólu jej powykrzywianemu artretyzmem ciała.

Austeria prowadzona przez wdowy. Wędrowców wita zapach świeżego chleba, a w dzień świąteczny ciasta drożdżowego. Na brzegu rzeki rankiem kobiety piorą ubrania gości, śpiewając przy tym radośnie, wieczorem gotują kąpiel. Za dodatkową opłatą możesz wyżalić się i wypłakać jednej z karczmarek, a ona przytuli cię jak matka i wszystko zrozumie.

Zajazd na rozstaju dróg prowadzony przez młodego chłopca-kapłankę ogniska domowego. Miejsce jest zarazem świątynią. Większość gości wie, że wszczęcie burdy skutkuje obudzeniem boskiego gniewu – i że wówczas kapłanka nie panuje ani nad swoim ciałem, ani nad swoją mocą.


Wpis jest odpowiedzią na wyszukiwaną frazę „barbarzyńscy wojownicy walczący nago”.

Dziękuję miłej mi osobie za wsparcie i kilka pomysłów.