MG: Panowie! Męska decyzja. Co robicie?

Spojrzałam na kumpli z drużyny, bo to raczej pytanie do nich. Przez chwilę debatujemy, kto ma jaja, żeby przez chwilę ściągnąć na siebie uwagę przeciwników, ktoś przypomina jak mojej bohaterce zmiękła rura w podobnej sytuacji (a może powinny jej mięknąć kolana?).

Czasem mam wrażenie, że nie jestem targetem erpegów.