W ostatnim czasie zaczęłam odwiedzać nowe grupy erpegowe. Dużo grup erpegowych. Dużo nowych ludzi, z których każdy ma inne, trochę inne, czyli zupełnie inne do erpegowania, używania mechaniki, opisywania, granicami komfortu związanymi z seksem i przemocą. Czasem takie spotkania wychodzą fajnie, bo podejście nieco podobno z nieznacznie przestawionymi akcentami. Czasem dochodzi do rozmów przed grą lub w trakcie na temat naszych oczekiwań oraz specyfiki grania.  A czasem nie – i robi się gruba awantura, mała chryja i dyskusja w stylu “moje RPG jest lepsze niż twoje”.

Pokłosiem tych doświadczeń jest prelekcja przygotowana na jedno z MasterMindowych spotkań: Nigdy z wami nie grałam, czyli jak przygotować się do gry z nieznanymi graczami.